Daj sobie czas na odpowiedź
Nie na każdą prośbę trzeba odpowiadać od razu. Możesz powiedzieć: „Sprawdzę, czy dam radę, i odezwę się wieczorem”. Potem rzeczywiście sprawdzić swój dzień. Czy masz czas? Czy masz siłę? Czy chcesz się tego podjąć?
To prosta rzecz, ale czasem właśnie tej chwili brakuje. Zgoda pojawia się tak szybko, że własne potrzeby zauważasz dopiero wtedy, gdy obietnica już padła.
Jak może brzmieć odmowa?
„Dzisiaj nie przyjadę”. Takie zdanie wystarczy. Jeśli masz ochotę i możliwość pomóc inaczej, możesz dodać: „Mogę zadzwonić jutro”. Nie trzeba za każdym razem proponować czegoś w zamian.
Przy ponawianiu prośby nie musisz się tłumaczyć. Możesz powiedzieć na przykład: „Rozumiem, że na mnie liczyłaś. Dzisiaj nie dam rady”.
Granice dotyczą też tego, jak rozmawiacie. „Wrócę do rozmowy, kiedy przestaniemy na siebie krzyczeć” mówi o działaniu, które możesz podjąć. Przy groźbach czy przemocy nie zastanawiamy się nad sformułowaniem odmowy, naszym celem powinno być zadbanie o bezpieczeństwo.
A potem przychodzi poczucie winy…
Sprawdź, czego dotyczy. Nie dotrzymałeś wcześniejszej umowy czy po prostu nie spełniłeś czyjegoś oczekiwania? To nie zawsze ta sama sytuacja. Możesz żałować, że druga osoba się rozczarowała, i nadal potrzebować wieczoru dla siebie.
Dobrze dobrane słowa nie zawsze od razu usuną dyskomfort. Na początku może się pojawiać nawet po spokojnej, przemyślanej odmowie.
Kiedy każda próba kończy się ustępowaniem, możemy porozmawiać o tym na terapii. Czego spodziewasz się po odmowie? Czyjego niezadowolenia najbardziej się boisz? Skąd przekonanie, że zawsze powinieneś być dostępny?
Przynieś jeden przykład. Nie musisz przygotowywać całej historii rodzinnych relacji. Możesz napisać z pytaniem o termin, a przed spotkaniem przeczytać kilka wskazówek o przygotowaniu do rozmowy online.
Artykuł ma charakter informacyjny i nie zastępuje indywidualnej konsultacji.